Moja przygoda z kredytem studenckim
inne Październik 28th, 2009
W październiku tego roku zacząłem studia uzupełniające na UŚ. Jako, że nie udało mi się póki co znaleźć żadnej konkretnej pracy, postanowiłem zatroszczyć się o swoje fundusze (i jednocześnie o swoja przyszłość) biorąc preferencyjny kredyt studencki. Po przeczytaniu kilku artykułów i zebraniu niezbędnych dokumentów udałem się do jedynej w moim mieście placówki banku mającego ten kredyt w swojej ofercie, a mianowicie banku PKO BP.
28 października około godziny 13:30 stałem przy okienku celem złożenia wniosku o kredyt studencki. Na miejscu okazało się, że niestety brakuje mi zaświadczenia o swoich dochodach z Urzędu Skarbowego. Trochę zrezygnowany (wcześniej informowano mnie, że potrzebne będzie tylko zaświadczenie o dochodzie rodziców), wychodziłem już z oddziału by udać się do Urzędu Skarbowego, zostałem przywołany przez jedną o oczekujących za mną klientek z powrotem do okienka. Tam niemiła i traktująca mnie od początku z góry kobieta, z którą rozmawiałem wcześniej zapytała czy mam już w ich banku Konto Student (wg mnie bezczelne jest nazwanie tak konta, za które w dobie internetu się płaci!). Odpowiedziałem, że nie ale posiadam 3 rachunki otwarte w dwóch innych bankach, więc nie jest to dla mnie problem. W tym momencie zaczął się cyrk, otóż pani w okienku poinformowała, że to konto jest niezbędne aby uzyskać w ich w banku kredyt! Ale dla niej to żaden problem, oczywiście da mi wniosek, w 5min go wypełnię i już od jutra będę miał kolejne konto za które zapłacę zaledwie 3zł miesięcznie i dodatkowo za przelew raty kredytu potrącą mi tylko 0.5% kwoty transakcji. Dodatkowo jeśli zrobię to do piątku, to przez pół roku za prowadzenie rachunku nie zapłacę ani grosza.
Sprawa wydała mi się dziwna, gdyż z wcześniejszych informacji wiadome mi było, że konto potrzebne nie jest. Jako, że do piątku jeszcze dużo czasu postanowiłem się wstrzymać i zbadać sprawę w domu. Szybko wyguglałem artykuł, w którym czarno na białym jest napisane: „nie ma wymogu posiadania konta w banku w którym student ubiega się o preferencyjny kredyt studencki”. W tym momencie byłem już trochę podburzony, pierwszym co mi przyszło do głowy to myśl, że miałem paść ofiara nieuczciwej pracownicy, która chciała zaskarbić sobie prowizję za wciśnięcie konta biednemu studencinie i mały (ale jakże znaczący!) punkcik w rywalizacji o nagrodę pracownika miesiąca. „Sprawdzę to, a co mi tam!”- pomyślałem wybierając (32) 295 80 00- numer Placówki Banku PKO BP. W Dąbrowie Górniczej przy al. Piłsudskiego 29. Już po chwili zostałem połączony z Panią Ewą Ch. (być może Ewą H.) specjalistką od kredytów. Postanowiłem się nie dekonspirować i udając laika zacząłem zadawać pytania odnośnie interesującego mnie kredytu po uzyskaniu wszelakich informacji (poprawnych!), poruszyłem temat konta. Tu kolejny ZONK! Pani Ewa informuje, że konto jest konieczne inaczej kredytu nie dostanę, bo „nie będą mieli mi gdzie przelewać gotówki”. „Nie ze mną te numery Bruner!” pomyślałem zrywając z siebie maskę niewinnego studenciny. Wyrecytowałem, że według moich informacji: „miesięczna rata kredytu, po potrąceniu prowizji, przekazywana jest przelewem na rachunek bankowy wskazany przez kredytobiorcę”, i nie ma tu mowy że musi to być rachunek w banku kredytodawcy. Panie Ewa nie dała się zbić z tropu, zapytała w jakim banku mam konto. Udzielać odpowiedzi nie musiałem, mimo to wspaniałomyślnie poinformowałem, że jest to ING i mBank, na co słyszałem odpowiedź: „To niech pan idzie to tych banków z prośbą o kredyt. Konta otwierać to wszyscy by chcieli, a zajmować się kredytem, z którego bank nic nie ma to ma komu”. Słowa te wydały mi się co najmniej niestosowne, jednak dalej nie były odpowiedzią na moje pytanie, ponowiłem więc je. Po krótkiej utarczce słownej Panie Ewa wreszcie wyjąkała odpowiedź, że konto nie jest niezbędne, ale sugestia ma być taka by je założyć i tak nakazuje kierowniczka. Chciałem kontynuować rozmowę lecz moja rozmówczyni rzuciła słuchawką. Niepocieszony zadzwoniłem tam jeszcze raz poprosić o imię i nazwisko (Pani Ewy), które podczas pierwszej rozmowy mi uciekło.
Sprawa skończyła się skargą na wspomnianą Panią Ewę Ch., bliżej niezidentyfikowana pracownice przy okienku i kierowniczkę Pani Ewy, o rezultacie zostanę poinformowany droga mailową i oczywiście dopilnuję aby treść tego maila się tu pojawiła. Może ktoś mi zarzucić upierdliwość, bądź że robię z igły (a dokładniej 3zł/mies) widły. Jednak moim zdaniem rzetelna informacja jest podstawą przy podpisywaniu umów i to nie tylko o kredyty. Jeśli ktoś chce z niej zrezygnować to już jego prawo, ja pozwoliłem sobie z niego nie korzystać.
ps. bo tak w ogóle, to po co mi 4 konto
EDIT:
Finał tej historii znajdziesz tu.

50 groszy za każdy przelew to zdzierstwo w czasach, kiedy inne banki oferują to za darmo, podobnie opłata za dostęp do konta przez internet – inne banki już dawno z niej zrezygnowały.
trzeba jeszcze doliczyć że raz w roku za obsługe karty debetowej jest 10 złotych.
ja po podliczeniu wszystkich prowizji z ubiegłego roku otrzymałem 65 złotych i to tylko za podstawowe operacje finansowe. Jestem teraz w trakcie przenoszenia wszystkiego do mBanku bo tam nie będzie takich kosztów.
Urzekla mnie Twoja historia. Tylko sie nie zesraj poruczniku Colombo.
@bart
Nie 50gr, tylko 0.5% czyli przy racie 600zł jest to 3zł!
@zuo
Nie musisz się martwić, nie zrobię tego.
Miałam ten sam problem. Dopiero, gdy się okazało, że dyrektor banku to znajomy rodziców i w zasadzie informacje mam z wiarygodnego źródła pani od kredytu odpuściła. Co nie zmieniło faktu, ze była niepocieszona i w momencie podpisywania umowy kredytowej kolejny raz zapytała czy jestem pewna, ze nie chcę konta w ich banku.
Posiadanie konta stucenckiego jest przez PKO BP wymagane od zawsze, więc nie ma się co oburzać. Wyguglałeś artykuł, a przyglądałeś się regulamionowi i umowie? Banków masz na rynku sporo, więc jak PKO jest nieodpowiednie – można do innego banku. Jedyne co się wyraźnie pogorszyło, to fakt potrącenia 0,5% kwoty transakcji przelewu transzy – tego nie było za moich czasów.
[...] watrix.pl/2009/10/moja-przygoda-z-kredytem-studenckim wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
co za daremny tekst… weź te smutki przelewaj w darmowych bankach lepiej….
Watrix popieram Cie w stu procentach.Jako klienci mamy prawo domagać się swoich praw.Nieważne ,że chodzi tu o niewielka kwote.Ważne żeby odzwyczajać te skostniałe instytucje od naciągania ludzi i pokazac im ,że nie jesteśmy naiwniakami,którzy po uzyskaniu kredytu(czy innego produktu bankowego) nie ważne na jakiach warunkach będą im stopy całować.Brawo!!!!
Bullshit że tak powiem. Mam konto Student i nie narzekam. Ostatnio robiłem przelew za czynsz 400zl. Jakby bylo rzeczywiście 0,05% to bym zapłacił 2 zł, a zapłaciłem tylko 50 gr.
Podziwiam Twoją interwencję i popieram!
bardzo dobrze zrobiłeś – oni sobie jaja robią!
Trzymam kciuki, żeby osoby, które chciały wcisnąć Ci konto zostały zdrowo opier****ne. POZDRAWIAM
Banków oferujących kredyt studencki jest coraz mniej, ponieważ im coraz bardziej się to nie kalkuluje.
Kilka lat temu starałem się o studencki w BGŻ, też wymagali posiadanie konta u nich. To logiczny, przelew mają za darmo, coś z oferowania kredytu im dajesz (prowadzenie konta)…
ad. 9. Panie student czytaj Pan ze zrozumieniem. 0,5% potrącane jest od wypłaty raty kredytu (przelewu NA Twoje konto), a nie od każdego przelewu Z konta.
A ja kilka dni temu zlikwidowałem konto w PKO BP, obsługa była bardzo nieuprzejma i znowu musiałem odstać 40 minut w kolejce, ale opłacało się, nigdy więcej PKO BP.
Popieram, bankowcy powinni wiedzieć że udzielajać nierzetelnej informacji mogą się liczyć z konsekwencjami tego czynu.
Może należałoby dodatkowo zgłosić sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów?
Popieram upublicznianie takiej prywaty. Co to ma znaczyć że Pani Kierowniczka zmienia regulamin według własnego widzi-mi-się. Po to jest regulamin żeby go przestrzegać. Gdyby PKO wymagało otworzenia konta to by to zapisali w regulaminie. Jak takiego zapisu nie ma to, to jest to samowolka pracowników.
Idź do innego banku i tyle. Ja brałem kilka lat temu w BGŻ, miła obsługa. Ładnie wytłumaczyli gdzie i jakie papiery załatwić.
Sprawa z kredytami studenckimi jest rzeczywiście bardzo poważna. Obecnie funkcjonujący system jest archaiczny i nieprzystosowany do współczesnych czasów. Opracowałem nawet pomysły, które należy wprowadzić, tylko mam za małą siłę przebicia, aby to się pojawiło w debacie publicznej.
Pobieranie prowizji za przelew raty kredytu w tym samym banku to zwyczajne zdzierstwo. Z resztą tak samo jak same opłaty za prowadzenie konta. Na potrącenie 0,5% to można się zgodzić przy przelewie na konto zewnętrzne.
i dobrze skur****nom, niech nie mysla ze moga z ludzmi w ch*ja leciec
wykop ppierwszy
@zuo
bycie ignorantem jest gorsze niż bycie debilem!
po 1. kazdy oddzial MOZE miec rozne wymagania co do kredytu! nawet w tym samym pko!
po 2. nie kazdy oddzial moze udzielac kredyty – wtedy nadrzedna jednostka sie tym zajmuje ale kazdy oddzial moze posredniczyc w kredycie – po mojej skardze do centrali sie do dalo
po 3. w moim przypadku nie bylo problemu – moglem podac inne konto poza pko ale placilbym 4zl za przelew
po 4. zalozylem sobie inteligo i na nie przychodzily pieniadze bez prowizji (poza 1% od kwoty kredytu)
wiec ogolnie nie masz co jeczyc – masz rabat bo tylko 0,5% Ci potracaja z tego co Ci mowili, a kwestia zalozenia konta to jedno, drugie to poprosic o warunki kredytu lub napisac do CENTRALI, a nie bawic sie w rozmowy z oddzialem, po tym, jak dostana opiernicz oddzial nagle sie sam Toba zainteresuje
tak jak w moim przypadku po skardze glowna osoba od tych kredytow dzwonila mi na komorke i troskliwie tlumaczyla co i jak
po 5. to tylko Polska wiec nie jecz
@Anonim
ad 1. To nie jest zwykły kredyt, to jest “kredyt studencki”. Czyli w każdym banku muszą być takie same wymogi określone tu: http://www.bip.nauka.gov.pl/_gAllery/79/795/rozporzadz_kredyty_2006.pdf
ad 4. Po co mi 4 konto za które muszę ekstra płacić? Za pozostałe 3 nie płacę tyle w SUMIE ile za takie jedno.
ad 5. Aha, przecież to tylko Polska, nie muszę tu wymagać uczciwości. Jak mi w twarz plują, to mam udawać, że deszcz pada…
ja rowniez przegladalam rozne artykuly na temat kredytu studenckiego i wyraznie pisalo ze trzeba posiadac konto w jednym z podanych bankow wiec nie wiem o co robic wielkie halo. podobnie jak z zaswiadczeniem o dochodach z urzedu skarbowego. trzeba je przyniesc. albo ja weszlam na bardzo dobra strone dotyczaca kredytow studenckich albo Ty na bardzo zla!!!!! po przegladaj dobrze internet
argument, że na jakieś konto trzeba kredyt przelać-jeśli klient nie ma roru w pko, zakłada mu się bezpłatny rachunek techniczny i tam przelewa pieniądze.jest to wykonalne w przypadku wszystkich kredytów w pko i nie niesie za soba zadnych formalnosci. a co do samego wciskania kont do kredytów-dzieje się tak w całej polsce.
W e-getin masz prowadzenie rachunku za darmo oraz przelewy, a nastepnym razem sprawdz w noble kredyt studencki, cos obilo mi sie o uszy ze maja spoko oferte. Tylko, ze ich sie zalatwia przez Openfinance…
Dodam, że załatwiłem w końcu ten kredyt. Również w PKO BP tylko w oddziale (nr II) w Katowicach.
Kobieta przy okienku bardzo miła, nie traktowała mnie z góry, nie wciskała kitów, a nawet pomogła wypełnić formularz
Wraz z kontem studenckim? Czy bez i z 1% prowizją za przelew do innego banku?
Pozdrawiam
@ciekawy
1% za przelew do innego banku. Czyli po prostu postawiłem na swoim;]
Tak trzymać studenci!
Watrix to był kawał dobrej roboty!! Ile maili i zapytań na forum o kwestię kont bankowych dostję… chyba tylko ja wiem najlepiej. Wrzucam informację na temat tego wpisu do mnie na serwis.
pozdrawiam
Jakub
dawno pożegnałem PKO BP bo to jedno wielkie zdzierstwo!!